Agnieszka – żyłam w kłamstwach, mniejszych bądź większych

Agnieszka – żyłam w kłamstwach, mniejszych bądź większych

Na Kurs Alpha zaprosiła mnie koleżanka z pracy. Wtedy uważałam siebie za osobę wierzącą. Moja wiara ograniczała się jednak do pójścia na mszę niedzielną i w święta. Żyłam w kłamstwach, mniejszych bądź większych. Nie widziałam związku między relacją z Bogiem a postępowaniem na co dzień.

Czytaj dalej…

Ola – dobra dziewczynka, chodziłam do kościoła

Ola – dobra dziewczynka, chodziłam do kościoła

Właściwie zawsze byłam wierząca. Dobra dziewczynka, chodziłam do kościoła, zawsze byłam na religii w szkole. Wszystkie pierwsze piątki – tak. Spowiedź co miesiąc – tak. Tylko nigdy się nie zastanawiałam, o co w tym chodzi. Mieszkałam na wsi, a tam wiejska parafia, starsze panie w

Czytaj dalej…

Mariusz – dzisiaj myślę zupełnie inaczej

Miałem wtedy 45 lat i byłem od kilku lat po rozwodzie. Wtedy też spotkałem Halinkę (też po rozwodzie) i postanowiliśmy zbudować na nowo rodzinę. Żyło mi się wspaniale. Sukcesy w pracy, dobre zarobki, dużo znajomych, wyjazdy zagraniczne. Niestety w tym pozornym szczęściu zaczęło uwidaczniać się

Czytaj dalej…

Olga – już nie muszę być najlepsza

Wychowałam się w tradycyjnej katolickiej rodzinie, ale jednak czegoś mi brakowało. Bóg był dla mnie kimś odległym. Chciałam więcej od życia, ale nic nie przynosiło mi zaspokojenia. Myślałam, że idealnie zaplanuję sobie życie, wszystko będzie dokładnie tak, jak ja chcę i z determinacją dążyłam do

Czytaj dalej…

Karol – nie chcę powrotu na pustynię

Z zakompleksionego, impulsywnego, łatwo wpadającego złość i zagubionego człowieka stałem się otwartym, znającym swoją wartość przyjacielem Jezusa. Zacząłem akceptować siebie, odkryłem nagle swoje zalety i przestałem sobie wmawiać, że nawet moi rodzice bardziej kochają mojego brata ode mnie. Wiem, że sam nie potrafiłbym się zmienić.

Czytaj dalej…

Kamil – wiem, skąd ta radość!

Zawsze raczej starałem się być poprawnym chrześcijaninem, ale tak naprawdę uważałem, że życie „po chrześcijańsku” ze wszystkimi nakazami i zakazami jest nudne, zwłaszcza dla 22-latka. Przyszedłem na kurs Alfa i moje życie się zmieniło… Oto obraz mnie sprzed kursu Alfa: katolik, chodzący do kościoła w

Czytaj dalej…

Marta – jest coś do odkrycia

Alfa, to najlepsza rzecz, jaką przeżyłam na pierwszym roku studiów. Nagle całe moje dotychczasowe wyobrażenie wiary, Boga, Kościoła zawirowało. Zaczęło się układać w nową, spójną, logiczną i zrozumiałą całość, którą mogłam przyjąć już bez żadnych zastrzeżeń i niejasności. Chociaż świadomie nie szukałam Boga, zawsze byłam

Czytaj dalej…

Piotrek – Alfa inspiruje

Po weekendzie Alfa poczułem niesamowitą bliskość i miłość w moim sercu. Od tamtego czasu moje życie zmienia się w przedziwny i nieodgadniony sposób. Zawierzyłem je Bogu i jestem spokojny, szczęśliwy. Na kurs Alfa trafiłem przypadkowo. Na pierwsze spotkania chodziłem po to, aby sobie pojeść i

Czytaj dalej…