Mariusz – dzisiaj myślę zupełnie inaczej

Mariusz – dzisiaj myślę zupełnie inaczej

Kiedy trafiłem na Kurs Alpha byłem 45-letnim rozwodnikiem. Niedługo wcześniej spotkałem Halinkę, która też już była po rozwodzie, nasza relacja zaczęła się rozwijać i wkrótce potem postanowiliśmy zbudować rodzinę. Żyło się wspaniale – sukcesy w pracy, dobre zarobki, duże grono znajomych, wyjazdy zagraniczne. Niestety szczęście okazywało się tylko pozorne, bo coraz częściej uwidaczniało się w moim życiu jakieś pęknięcie. Nie byłem w stanie go niczym załatać.

W tym czasie zacząłem zaglądać do kościoła, żeby tam znaleźć lekarstwo na moje dolegliwości. Szybko jednak doszedłem do wniosku, że sam sobie nie poradzę i potrzebne jest mi jakieś prowadzenie. I wtedy usłyszałem o Kursie Alpha.

W trakcie Kursu Alpha zacząłem się zmieniać. Ku mojemu zdziwieniu jednocześnie podobna przemiana rozpoczęła się w Halince. Zaczęliśmy zastanawiać się i rozmawiać o tym, co jest dobre w naszym życiu, a co nas zatruwa. Stopniowo zaczęliśmy robić miejsce Jezusowi w naszym życiu. W pierwszej kolejności oddałem Mu mój nałóg nikotynowy. Później przyszła kolej na alkohol. Wydawało mi się, że nie miałem z nim żadnych problemów, ale ilości i częstotliwość wypijanych trunków nie były dla mnie powodem do dumy następnego dnia. Zrozumiałem, że muszę to zmienić, żeby iść za Jezusem. A On pomógł mi się od tego uwolnił.

Jakieś pół roku po ukończeniu Kursu i po tym, jak – w pewnym sensie – rozpoczęliśmy życie na nowo z Chrystusem, wiedzieliśmy, że czeka nas jeszcze jeden krok. Jako rozwodnicy nie mogliśmy uczestniczyć w pełni w Mszy Świętej, nie mogliśmy przystępować do komunii. Tęskniliśmy za tym coraz bardziej. Aż w końcu podjęliśmy wspólną decyzję o życiu w czystości. Nie będę ukrywał, że nie jest łatwo, ale nie żałuję tego postanowienia.

Jezus uwolnił mnie od złych przyzwyczajeń i dzięki temu czuję, jak stopniowo wchodzi w moje życie. Ile razy zapraszam Go do mojego życia i serca, widzę, jak je przemienia. Czasami Jego recepta na moje problemy nie jest dla mnie zrozumiała, ale owoce Jego działania są zadziwiające. Jestem człowiekiem dojrzałym, a tak naprawdę  – żyję dopiero od kilku lat.