Marta – nie sądziłam, że będę rozmawiać na takie tematy!

Marta – nie sądziłam, że będę rozmawiać na takie tematy!

Wydawało mi się, że nie było źle – msza raz w tygodniu – tak zostałam wychowana, z tego się wywiązywałam. O żadnej relacji z Bogiem nie było mowy. Wiedziałam, że gdzieś tam jest, ale z pewnością daleko ode mnie. Jak wyjechałam na studia to myślałam, że tu jest Warszawa, tu życie rządzi się swoimi prawami. Ludzie przyjeżdżają, zarabiają kasę, bawią się, a o Boga nikt tu nie pyta. W moim życiu istniał jedynie jako niedzielny i świąteczny obowiązek.

Myślałam o tym, żeby się gdzieś zaangażować, ale albo nie mogłam znaleźć odpowiedniego miejsca, albo brakowało mi motywacji, żeby dotrzeć na spotkanie. Aż napisał do mnie kolega i zaprosił na spotkanie pewnej wspólnoty. Zapytałam jedynie o to, gdzie i kiedy mam się stawić. Tam usłyszałam o Kursie Alpha.

Zaczęłam uczęszczać na spotkania, na początku byłam bardzo skrępowana i kiedy powiedzieli, że nie ma obowiązku zabierania głosu, to zdecydowałam, że nie będę się odzywać podczas dyskusji. Głównie słuchałam. I czasem mi się wydawało, że te nasze rozmowy były bez sensu. Było tyle znaków zapytania. Z czasem odpowiedzi zaczęły jakby „same” przychodzić.

Alpha pomogła mi podjąć pewne decyzje. Od czasu Kursu Alpha mam w sobie spokój, jakiego jeszcze dotąd nie doświadczałam. Wiele się zmienia w moim życiu i, choć bywa momentami bardzo trudno, wiem, że nie jestem z tym wszystkim sama. On JEST w moim życiu.

I coraz częściej mogę o Nim mówić bez skrępowania.