Grzesiek – nie wiem, dlaczego poszedłem na Kurs Alpha

Grzesiek – nie wiem, dlaczego poszedłem na Kurs Alpha

Relacja z Bogiem zawsze w jakiś sposób była obecna w moim życiu, ale z biegiem czasu skupiłem się na innych rzeczach – zarabianiu, imprezowaniu, wydawaniu pieniędzy. Z moją pracą wiąże się dość duży stres, którego starałem się pozbywać w różny, bardziej lub mniej właściwy dla mnie sposób.

Bóg był, ale był na trzecim, czwartym miejscu. Nie podobało mi się to, ale nie widziałem innej perspektywy. Nie wiedziałem, jak to zmienić, ani nie miałem siły, żeby to zrobić. Przed Kursem Alpha byłem we wspólnocie, ale byłem na zasadzie wolnego słuchacza.

Nie wiem, dlaczego poszedłem na Kurs Alpha. Kumpel się zapisał, a ja razem z nim. On przez pracę nie skończył kursu, ja zostałem.

Na początku zostałem dla ludzi. Zwykle nie miałem z kim porozmawiać o wierze, a jeśli już coś słyszałem to były to zawsze kwestie negatywne. Alpha okazała się miejscem, w którym nie było to problemem.

Nie dowiedziałem się nowych rzeczy, ale było to czas na przypomnienie treści i bardzo tego potrzebowałem. Wiedziałem, że jeśli niczego nie zrobię i moje życie będzie takie letnie, to w konsekwencji stracę wiarę i zupełnie rozminę się z tym człowiekiem, którym kiedyś byłem.

Mogę powiedzieć, że dzięki Kursowi Alpha zacząłem znów dbać o moją relację z Bogiem. Podczas weekendu Alpha pozbyłem się części marihuany, którą miałem przy sobie i później wyrzuciłem resztę. Jestem wolny od tego. Modlę się regularnie, czytam Pismo Święte – to są efekty Kursu Alpha w moim życiu. Wcześniej tego nie było.